27-04-2015 Bibluś: Spotkanie autorskie z Małgorzatą Żółtaszek

Z pisarką Małgorzatą Żółtaszek spotkały się dzieci z klasy drugiej i trzeciej szkoły podstawowej nr 2 z wychowawczyniami Barbarą Stempkowską i Ludmiłą Zielińską. Okazją było wydanie najnowszej książki, pt. „Basałyk i Psotka idą do pracy”. Wizyta, która odbyła się 27 kwietnia o godz. 12.00, łączyła przedstawienie nowości wydawniczej z zabawą dotyczącą jej treści. Autorka poprowadziła rozmowę tak, by mali słuchacze sami odnaleźli klucz do treści opowiadań. Pamiętały, że do pisania i zabawy z pisaniem konieczna jest wyobraźnia. Padały pytania ze strony autorki i odpowiedzi dzieci. Czy możemy bawić się czytając książki? - tak, na przykład wyobrażając sobie bohaterów. A czy możemy się książkami bawić? - tak, układając domino, piramidę, robiąc z nich choinkę, domek dla lalek. A czy istnieje zawód polegający na układaniu książek alfabetycznie? - jest! - bibliotekarz, odpowiedź padła bez chwili wahania. A czy można bawić się książkami będąc bibliotekarzem? Czy można bawić się pracą? – dopytywała pani Małgorzata. Maluchy nie miały wątpliwości – taaak! Czyli pracą również można się bawić. Wtedy pracujemy uśmiechnięci, bo lubimy swoje zajęcie. Pani Żółtaszek lubi swoją pracę i dlatego jest radosna, sympatyczna i życzliwa dzieciom, z którymi się spotyka.
Pomysłodawcami napisania najnowszej książki są dzieci autorki – Ala i Maciuś zwane Psotką i Basałykiem – które lubią bawić się w „chodzenie do pracy” i wymyślają do tego celu rozmaite zawody. Bohaterowie książki również bawią się „w pracę”, między innymi w korporację.
W korporacji jest open space – hala pracownicza z wydzielonymi miejscami pracy uzbrojonymi w komputer i telefon. Dzieci goszczące w Biblusiu miały okazję taką korporację stworzyć używając kartek, kredek i...wyobraźni. Kartki złożone na pół zamieniały się w laptopy i telefony. W czasie tworzenia urządzeń niezbędnych w korporacji dzieci dzieliły się spostrzeżeniami. Karina pochwaliła spotkanie za dużą liczbę informacji. Wtórował jej Bartek chwaląc pytania i książki. Gdy gotowe były podręczne akcesoria można było przystąpić do pracy: wysyłać mejle, raporty, pracować nad projektami. A więc, czy aby stworzyć nasz open space, czyli korporację trzeba od razu posyłać tatę do sklepu po drogi komputer? - pytała autorka - Można całkiem serio w pracę się zabawić. Zaczęło się od przygotowania miejsca pracy, a skończyło na kawie, czyli kuchni równie niezbędnej w każdej poważnej korporacji. Uczniowie własnoręcznie skonstruowali ekspres do kawy z rzeczy dostępnych w bibliotece. – Od dzisiaj będziecie w stanie, tak jak Basałyk i Psotka, wymyślić wszystko co tylko chcecie – podsumowała spotkanie autorka.
Po edukacyjnej zabawie przyszła pora na autografy. Można było kupić najnowszą książkę Małgorzaty Żółtaszek „Basałyk i Psotka idą do pracy” oraz zdobyć pamiątkowy wpis. Książka zawiera słowniczki wyjaśniające nowe, anglojęzyczne słowa, przynależne pięciu opisanym w niej zawodom.


Agata Kosiak



463001
Dzisiaj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
164
724
7955