2013-01-14 Ferie w Biblusiu: "Cudze chwalicie swego nie znacie, czyli Nowa Sól i jej ciekawa historia"

W ramach Ferii zimowych, które w lubuskiem przypadły w tym roku pomiędzy 14 a 25 dniem stycznia (śnieg dopisał całe dwa tygodnie jak marzenie Andersena), Bibluś zabrał dzieci w wirtualny spacer po nowych i historycznych ulicach Nowej Soli.

"Cudze chwalicie swego nie znacie, czyli Nowa Sól i jej ciekawa historia" - oto wymowne hasło spotkań w Biblusiu. Z okazji obchodów zacnego jubileuszu Nowej Soli dzieci obejrzały - za sprawą przeuroczej książki "Nowosolskie ulice" Tomasza Andrzejewskiego i Małgorzaty Gącarzewicz oraz zmyślnego obiektu zwanego (uwaga! gimnastyka dla języka) wizualizatorem Nową Sól ze starych i nowych widokówek. Przyznaję - zrobiło to piorunujące wrażenie nie tylko na nas, bibliotekarzach, ale przede wszystkim na dzieciach, które spośród starych kamienic, zakamarków odnajdywały znajome sobie kąty. Zupełnie inaczej patrzy się na zdjęcie w wymiarze książkowym, a inaczej "rzucone" na ekran telewizora; dzieci prześcigały się w odgadywaniu miejsc, ulic, budynków, itd. Nie miałyśmy pojęcia, że tak ogromne emocje wzbudzi poznawanie historycznej Nowej Soli. Była i prezentacja multimedialna, pt. "Tradycje solne" o tradycjach związanych z nazwą miasta. Dzieci z zainteresowaniem oglądały (znów) powiększoną przez wizualizator książeczkę "Tradycje solne Nowej Soli" - dawniej... i dzisiaj.... Trzymając w rączkach broszurki dowiedziały się, że nazwa miejscowości, której początki datują się na poł. XVI stulecia związana jest bezpośrednio z solą - najbardziej poszukiwanym od najdawniejszych czasów surowcem; poznały na czym polegało warzenie soli. A ponieważ "smak historii pozostał nie tylko w nazwie", mali widzowie rozpoznawali magazyny solne na dzisiejszym Placu Solnym, magazyn solny przy ul. Wróblewskiego (zabytek techniki), a także tradycje solne przenikające do życia kulturalnego mieszkańców, na przykład coroczne czerwcowe święto miasta organizowane nad Odrą, które otrzymało nazwę Święta Solan. Z kolei spotkanie pod tytułem "Poznajemy nowosolskie ulice" polegało na tym, że mali uczestnicy ferii w Biblusiu opowiadali o swojej ulicy, na tej przy której mieszkają: co im się na niej podoba, co by zmieniły - z wielka przyjemnością odkrywały tajemnice swoich podwórek, te sympatyczne i te mniej przyjazne.

Ferie zaczęliśmy i skończyliśmy prezentacją multimedialną: "Zemsta boginek" (z książeczki Zenona Czarneckiego "złoty potok"), to legenda o Nowej Soli, opowiada o MAMUNACH - złych boginkach, w których ramionach podobno poczęła swe istnienie Nowa Sól.

Arcyciekawie udało się wciągnąć dzieci w wir historii, ale przerwy były równie atrakcyjne, np. bajkowe kalambury, obrazki "na szkle malowane" (przy pomocy folii, pędzelka i płynu do zmywania naczyń znanej marki), kartki i bukieciki z bibuły na Dzień Babci i Dziadka, ozdoby na bal w postaci wianków i muszek w zależności od płci balowicza. Powstały cudeńka, które m.in. możemy podziwiać uwidocznione na szybach naszej biblioteki.

Z okazji roku święta miasta ładnym akcentem ze strony Urzędu Miasta Nowej Soli było ufundowanie naszym dzieciom okolicznościowych pamiątek. Serdecznie za ten gest dziękujemy.

Dwudziesty szósty dzień stycznia to uwieńczenie ferii w Biblusiu, czyli bal karnawałowy "Postacie z bajek" - o szczegółach opowiem z przyjemnością w odrębnej relacji.

Agata Kosiak


590774
W tym tygodniu
W tym miesiącu
2016
14932